Związek na 30 lat. Jak przetrwać kredyt i nie stracić miłości?
„W drodze do domu” to podcast NOTUS o kredytach hipotecznych, nieruchomościach i decyzjach finansowych opowiadanych przez pryzmat prawdziwego życia. Prowadzący Mateusz Hładki rozmawia z gośćmi oraz Ekspertami Finansowymi NOTUS o tym, co dzieje się między marzeniem o własnym miejscu a podpisaniem umowy, która może zostać z nami na wiele lat.
W tym odcinku przy jednym stole spotykają się miłość, pieniądze, lęk i bardzo konkretne pytania o przyszłość. Bo wspólny kredyt hipoteczny to nie tylko test zdolności kredytowej. Czasem jest również testem relacji.
Spis treści
Agata Stola – o tym, co kredyt uruchamia w związku
Gościnią odcinka jest Agata Stola, doktora nauk społecznych, psychoterapeutka oraz specjalistka terapii seksuologicznej i uzależnień. Jest współzałożycielką Instytutu SPLOT i pracuje zarówno indywidualnie, jak i z parami, wspierając je między innymi w obszarze relacji, seksualności, kryzysów i trudnych zmian życiowych.
Łączy doświadczenie terapeutyczne z wiedzą akademicką i działalnością edukacyjną. W rozmowie pokazuje, dlaczego decyzja o wspólnym kredycie potrafi uruchomić lęk przed uwiązaniem, utratą wolności, oceną partnera albo rozpadem relacji.
Bo pytanie: „czy bierzemy razem kredyt?” bardzo często oznacza znacznie więcej niż: „czy kupujemy mieszkanie?”.
Może też znaczyć:
- czy naprawdę ufamy sobie finansowo,
- czy mamy podobne potrzeby,
- czy potrafimy rozmawiać o ryzyku,
- czy umiemy się różnić,
- czy potrafimy powiedzieć „jeszcze nie”,
- i czy wiemy, co zrobimy, jeśli życie zmieni nasze plany.
Magdalena Kondej-Aftyka – Ekspertka Finansowa jako bezpiecznik
Ekspertką Finansową NOTUS w odcinku jest Magdalena Kondej-Aftyka, od kilkunastu lat związana z rynkiem finansowym. Doświadczenie zdobywała w bankowości, pośrednictwie finansowym i ubezpieczeniach, pracując również jako dyrektorka oddziału. Od 2019 roku związana jest z NOTUS Finanse.
Specjalizuje się między innymi w kredytach hipotecznych i bardziej wymagających sytuacjach finansowych. W swojej pracy stawia na analizę indywidualnej sytuacji klienta, spokojną komunikację oraz poszukiwanie rozwiązań, które odpowiadają nie tylko możliwościom bankowym, ale również życiowym planom klientów.
W tym odcinku jej rola wykracza poza samo liczenie zdolności.
Bo czasem para przychodzi po kredyt, ale przy stole szybko okazuje się, że jedna osoba chce kupić mieszkanie natychmiast, a druga nadal się boi. Jedna patrzy na większy metraż, druga na ratę. Jedna mówi „jakoś damy radę”, a druga chciałaby dokładnie wiedzieć, ile będzie kosztowało to „jakoś”.
I właśnie wtedy Ekspert Finansowy może stać się bezpiecznikiem procesu – zatrzymać rozmowę, policzyć inny wariant i pokazać konsekwencje decyzji bez presji.
Czy istnieje zdolność emocjonalna do kredytu?
O zdolności kredytowej wiemy dużo. Bank analizuje dochody, zobowiązania, historię kredytową oraz sytuację gospodarstwa domowego. Na końcu pojawia się określona kwota. Ale można spełniać wszystkie wymagania banku i nadal nie być gotowym na wspólne zobowiązanie.
Stąd jedno z najważniejszych pytań odcinka:
Czy oprócz zdolności kredytowej istnieje również zdolność emocjonalna do kredytu?
Nie jest to oczywiście pojęcie bankowe. Dobrze opisuje jednak gotowość pary do wspólnego podejmowania decyzji, ponoszenia odpowiedzialności oraz życia z wieloletnim zobowiązaniem.
Bo kredyt może oznaczać:
- rezygnację z części dotychczasowych wydatków,
- większą zależność finansową między partnerami,
- odkładanie innych planów,
- konieczność tworzenia rezerwy,
- wspólne podejmowanie decyzji dotyczących remontu,
- zmiany związane z pojawieniem się dziecka,
- reakcję na utratę pracy lub spadek dochodów.
Dlatego lęk przed kredytem nie musi oznaczać niedojrzałości. Czasem wręcz przeciwnie. Może oznaczać, że ktoś naprawdę rozumie skalę decyzji.
Kredytowy test relacji. Co wspólna hipoteka może powiedzieć o związku?
Zanim para zacznie wybierać bank, zwykle wybiera mieszkanie. I właśnie wtedy zaczynają się pierwsze negocjacje.
Ty chcesz centrum. Partner_ka większy metraż. Ty wolisz rynek wtórny. Druga osoba nowe budownictwo. Ty chcesz odłożyć większą poduszkę finansową. Partner_ka proponuje wykorzystać wszystkie oszczędności, żeby zwiększyć wkład własny.
Pozornie rozmawiacie o nieruchomości. W rzeczywistości rozmawiacie o:
- bezpieczeństwie,
- statusie,
- wolności,
- potrzebie kontroli,
- podejściu do ryzyka,
- planach rodzinnych,
- sposobie wydawania pieniędzy.
Dlatego wspólny zakup może być niezwykle skutecznym kredytowym testem relacji.
Nie dlatego, że kredyt niszczy związki. Dlatego, że pokazuje różnice, które wcześniej można było łatwiej omijać.
Stać Was na ratę. A stać Was na życie po racie?
To jedno z najmocniejszych pytań tego odcinka. Bank może uznać, że para ma zdolność do określonej kwoty kredytu. Nie oznacza to jednak, że wykorzystanie całej dostępnej kwoty będzie komfortowe. Bo w bankowym wyliczeniu nie ma wszystkich planów.
Może nie być:
- planowanego dziecka,
- urlopu rodzicielskiego,
- zmiany pracy,
- studiów,
- kosztownego hobby,
- regularnych podróży,
- pomocy rodzicom,
- remontu,
- wydatków na leczenie,
- potrzeby odkładania większych oszczędności.
Dlatego przed wyborem maksymalnego metrażu warto zrobić dodatkowe obliczenie:
Ile pieniędzy zostanie nam każdego miesiąca po zapłaceniu raty i wszystkich realnych kosztów życia?
Nie idealnych. Realnych. Bo rata nie jest tylko zobowiązaniem wobec banku.
Rata jest także decyzją o stylu życia.
Emocjonalny koszt metrażu
Dodatkowy pokój może znaczyć wiele: gabinet do pracy, pokój dla przyszłego dziecka, większy salon, garderobę, przestrzeń, której dziś brakuje.
Ale dodatkowe metry mają również cenę finansową.
Większa nieruchomość może oznaczać:
- wyższą cenę zakupu,
- większy kredyt,
- wyższą ratę,
- większe koszty wykończenia,
- wyższe koszty utrzymania.
I właśnie tutaj pojawia się paraliż decyzyjny.
Czy kupić mniejsze mieszkanie, które daje większy spokój finansowy?
Czy większe, które bardziej odpowiada planom na kolejne lata?
Nie ma jednej poprawnej odpowiedzi. Ważne, żeby para wiedziała, z czego rezygnuje w każdym wariancie. Czasem dodatkowe 15 metrów oznacza wygodniejsze życie. Czasem oznacza piętnaście lat zastanawiania się, czy można sobie pozwolić na wakacje.
Test kafelka. Dlaczego remont jest takim poligonem dla związku?
Kłótnia o kafelki prawie nigdy nie jest tylko o kafelkach. Jedna osoba chce dopłacić do wymarzonej podłogi. Druga widzi, że kosztorys właśnie przekroczył budżet.
Jedna mówi:
„Robimy to raz, więc zróbmy porządnie”.
Druga:
„Jeszcze nie kupiliśmy lodówki”.
Do tego dochodzą zmęczenie, dziesiątki decyzji, wykonawcy, opóźnienia i kolejne wydatki.
Remont staje się więc testem:
- komunikacji,
- negocjacji,
- zarządzania stresem,
- podejmowania decyzji,
- umiejętności odpuszczania,
- podejścia do pieniędzy.
Może też ujawnić coś znacznie ważniejszego: czy w związku jedna osoba zawsze podejmuje decyzje, a druga zgadza się dla świętego spokoju.
Dlatego w podcaście pojawia się żartobliwy „test kafelka”. Przeżyliście wspólny remont? Prawdopodobnie wiecie już o sobie dużo więcej niż przed pierwszą wizytą w sklepie budowlanym.
Finansowy coming-out. Ile naprawdę wiecie o swoich pieniądzach?
Rozmowy o finansach bywają zaskakująco intymne.
Para może wiedzieć o sobie bardzo dużo, a jednocześnie nigdy nie porozmawiać dokładnie o tym:
- ile każde z nich ma oszczędności,
- ile naprawdę zarabia,
- ile miesięcznie wydaje,
- jakie ma kredyty,
- czy korzysta z kart kredytowych,
- czy spłaca raty,
- czy ma alimenty,
- jak wygląda jego historia kredytowa.
Proces kredytowy potrafi więc stać się momentem finansowego coming-outu.
Nagle okazuje się, że trzeba pokazać liczby. I właśnie wtedy mogą pojawić się informacje, które wcześniej były przemilczane.
Ukryty dług albo zobowiązanie nie musi automatycznie oznaczać końca związku. Może jednak poważnie naruszyć zaufanie, szczególnie jeśli druga osoba dowiaduje się o nim dopiero podczas przygotowywania dokumentów do banku.
Dlatego finansowy coming-out warto zrobić wcześniej.
Nie przy Ekspercie. Najpierw przy własnym stole.
O czym warto porozmawiać przed wspólnym kredytem?
Nie trzeba od razu urządzać domowej komisji śledczej. Warto jednak odpowiedzieć sobie wspólnie na kilka pytań:
- Ile naprawdę zarabiamy? Nie tylko w najlepszym miesiącu.
- Jakie mamy zobowiązania? Kredyty, raty, karty, limity, alimenty i inne regularne płatności.
- Ile wydajemy? Nie tyle, ile „powinniśmy”. Tyle, ile naprawdę wydajemy.
- Jakie mamy oszczędności? I czy wszystkie chcemy przeznaczyć na mieszkanie.
- Co jest dla nas ważne poza nieruchomością? Podróże? Dziecko? Rozwój zawodowy? Samochód? Hobby?
- Co zrobimy, jeśli jedno z nas straci część dochodu?
- Czy oboje chcemy takiego samego poziomu zobowiązania?
Dopiero po tej rozmowie warto zacząć projektować własną architekturę bezpieczeństwa pary.
Kredyt bez ślubu. Czy miłość wystarczy bankowi?
Do wspólnego kredytu hipotecznego nie jest potrzebny ślub. Dla banku najważniejsze są parametry finansowe osób przystępujących do zobowiązania. Nie oznacza to jednak, że status prawny relacji można całkowicie pominąć.
Para powinna wcześniej ustalić między innymi:
- kto wnosi wkład własny i w jakiej wysokości,
- jakie udziały będzie miał w nieruchomości,
- kto będzie spłacał ratę,
- jak będą rozliczane nakłady na remont,
- co stanie się z nieruchomością po rozstaniu.
Bo rozstanie nie rozwiązuje automatycznie umowy z bankiem. Jeżeli dwie osoby są stronami kredytu, zmiana tej sytuacji wymaga odpowiednich działań i zgody banku.
To właśnie dlatego rozmowa o „co jeśli nam się nie uda?” może być wyrazem odpowiedzialności, a nie pesymizmu.
Zabezpieczenia nie zabijają romantyzmu
Intercyza, rozdzielność majątkowa, ubezpieczenie, plan awaryjny — dla części osób już samo wypowiedzenie tych słów przy planowaniu wspólnego mieszkania brzmi tak, jakby jedna strona potajemnie szykowała się do rozstania.
Ale zabezpieczenie można rozumieć zupełnie inaczej.
Nie jako:
„Nie ufam Ci”.
Tylko:
„Nie wiem, co wydarzy się przez kolejne dwadzieścia czy trzydzieści lat i nie chcę, żeby którekolwiek z nas zostało kiedyś bez wyjścia”.
Ubezpieczenia również mogą być częścią tej architektury. Ich zakres zawsze trzeba oceniać na podstawie konkretnej umowy i OWU, ale pytanie o ochronę na wypadek śmierci, choroby czy utraty zdolności do pracy powinno pojawić się przed podpisaniem zobowiązania, nie dopiero podczas kryzysu.
Jak pada w odcinku: dach budujemy wtedy, kiedy nie pada.
Kredyt nie powinien ratować związku
Wspólne mieszkanie może być pięknym etapem relacji. Nie powinno być jednak sposobem na uratowanie związku, który już się rozpada.
Kredyt tworzy wspólny projekt. Nie tworzy automatycznie bliskości, komunikacji ani zaufania.
Jeżeli przed zakupem jedna osoba wywiera presję, druga boi się powiedzieć „nie”, a rozmowy o pieniądzach kończą się konfliktem, podpisanie umowy nie usunie tych problemów. Może natomiast podnieść ich stawkę.
Dlatego jedno z najbardziej niewygodnych pytań odcinka brzmi:
Bierzecie kredyt, żeby kupić wspólny dom, czy żeby wspólny dom skleił coś, co już zaczęło pękać?
Ekspert Finansowy nie jest terapeutą. Ale powinien umieć nacisnąć hamulec
W procesie kredytowym emocji nie da się całkowicie oddzielić od liczb. Kupujący boją się, że stracą wymarzone mieszkanie, sprzedający czeka na decyzję, deweloper ma harmonogram, rodzina pyta, czy „już coś wiadomo”… a para zaczyna podejmować decyzje coraz szybciej.
Właśnie w takim momencie doświadczony Ekspert Finansowy może powiedzieć:
„Zatrzymajmy się”.
I ponownie policzyć:
- wysokość kredytu,
- ratę,
- wkład własny,
- pozostającą poduszkę,
- koszty remontu,
- inne zobowiązania,
- wariant przy mniejszym dochodzie.
Ekspert nie powinien rozstrzygać konfliktu w związku. Może jednak zadbać, żeby presja związana z kredytem nie doprowadziła pary do decyzji, której żadna ze stron naprawdę nie przemyślała.
Kredyt to narzędzie, nie dożywocie
Perspektywa 25 czy 30 lat potrafi wywoływać lęk. Szczególnie u osób, które nie wiedzą jeszcze, gdzie będą pracować za pięć lat, czy będą miały dzieci albo w jakim mieście będą chciały żyć.
Kredyt hipoteczny jest długoterminowym zobowiązaniem, ale nie oznacza, że przez cały okres niczego nie można zmienić. W zależności od sytuacji możliwe mogą być między innymi:
- nadpłata,
- wcześniejsza spłata,
- refinansowanie,
- sprzedaż nieruchomości,
- zakup kolejnego mieszkania.
Każdy z tych scenariuszy ma swoje warunki i koszty , ale sama świadomość, że istnieją różne drogi, pomaga inaczej spojrzeć na perspektywę „30 lat”.
Nie trzeba wiedzieć dokładnie, jak będzie wyglądało całe przyszłe życie. Trzeba wiedzieć, jakie mamy możliwości, kiedy zacznie wyglądać inaczej niż planowaliśmy.
Architektura bezpieczeństwa pary – co warto przygotować przed podpisem?
Dobra decyzja kredytowa nie powinna opierać się wyłącznie na pytaniu: „ile dostaniemy?”.
Przed podpisaniem warto ustalić:
- Jaką ratę chcemy płacić, a nie tylko, jaką możemy dostać.
- Ile pieniędzy zostanie nam po zakupie.
- Jak duża będzie poduszka bezpieczeństwa.
- Kto wnosi wkład własny.
- Jak dzielimy własność nieruchomości.
- Jak dzielimy ratę i bieżące koszty.
- Jak finansujemy remont.
- Co robimy przy czasowym spadku dochodu.
- Jakie zabezpieczenia i ubezpieczenia są dla nas potrzebne.
- Co stanie się z mieszkaniem i kredytem, jeśli kiedyś przestaniemy być parą.
To nie jest plan rozpadu związku. To plan na sytuację, którego scenariusz jeszcze się pisze.
Kiedy warto powiedzieć „jeszcze nie”?
Paraliż decyzyjny nie zawsze oznacza, że trzeba natychmiast pokonać swój strach. Czasem strach pokazuje, że brakuje informacji.
Warto zatrzymać decyzję, jeśli:
- jedna osoba zdecydowanie nie chce kredytu,
- nie znacie wzajemnie swojej sytuacji finansowej,
- nie macie pieniędzy na nieprzewidziane wydatki,
- kredyt wykorzystuje praktycznie całą dostępną zdolność,
- nie policzyliście kosztów remontu i utrzymania,
- nie rozmawialiście o przyszłych zmianach w rodzinie,
- nie wiecie, co stanie się z mieszkaniem po rozstaniu,
- decyzja jest podejmowana wyłącznie dlatego, że „ta oferta zaraz zniknie”.
Czasem najbardziej dojrzałym krokiem w stronę wspólnego domu jest decyzja:
nie teraz.
Posłuchaj odcinka „Związek na 30 lat”
W kolejnym odcinku podcastu NOTUS „W drodze do domu” Agata Stola i Magdalena Kondej-Aftyka rozmawiają o tym, co dzieje się z relacją, gdy pojawia się perspektywa wspólnego zobowiązania na kilkadziesiąt lat.
To rozmowa o lęku przed kredytem, kredytowym teście związku, finansowym coming-oucie, remoncie, metrażu, zabezpieczeniach i o sytuacjach, w których Ekspert Finansowy może okazać się ważnym bezpiecznikiem procesu.
Bo być może najważniejsze pytanie przed kredytem nie brzmi:
„Czy bank da nam pieniądze?”
Tylko:
„Czy umiemy wspólnie podjąć tę decyzję i nadal spokojnie spać?”
Więcej informacji o kredytach hipotecznych, przygotowaniu do procesu oraz możliwościach finansowania znajdziesz na stronie Notus.pl. Możesz również umówić bezpłatne spotkanie z Ekspertem Finansowym NOTUS i jeszcze przed wyborem konkretnego mieszkania omówić zdolność, wysokość raty, dokumenty oraz możliwe scenariusze finansowania.
Autorka artykułu: Magdalena Kondej-Aftyka
Artykuł ma charakter informacyjny. Dostępne możliwości finansowania, sposób oceny zdolności, zasady dotyczące współkredytobiorców oraz warunki ubezpieczeń zależą od indywidualnej sytuacji i zasad stosowanych przez konkretne instytucje.
Autor
Redakcja NOTUS
Skorzystaj teraz z bezpłatnej pomocy Eksperta Finansowego, zdalnie lub w oddziale