Zmiany w kredytach, których spodziewamy się w 2026 roku
W 2025 roku kredytobiorcy wyczekiwali obniżek stóp procentowych Narodowego Banku Polskiego (NBP), które przełożyły się na niższe raty. Czy w 2026 dojdzie do kolejnych? To możliwe, ale bardzo prawdopodobne są również inne zmiany na rynku kredytów. Sprawdź, jakie są spodziewane w 2026 roku.
Spis treści
Rok 2025 w branży kredytów
W 2025 roku doszło do wyczekiwanych przez kredytobiorców kilku obniżek stóp procentowych. Rozpoczęto je w maju, a kolejne przeprowadzono w lipcu, wrześniu, październiku i listopadzie. To doprowadziło do spadków rat kredytów ze zmiennym oprocentowaniem. Dlaczego? Ponieważ składa się na nie suma marży i wskaźnika referencyjnego WIBOR, który zależy od wysokości stóp procentowych. Przez pewien okres na rynku były dostępne kredyty hipoteczne oparte na wskaźniku WIRON, ale banki wycofały się z niego. Jako ostatni zrobił to VeloBank w grudniu 2024 roku.
Ostatnie miesiące 2025 roku są optymistyczne dla branży kredytowej. Widać to m.in. po zobowiązaniach hipotecznych. We wrześniu 2025 roku średnia kwota kredytu mieszkaniowego wyniosła 448,91 tys. zł i była o 6,8% wyższa niż przed rokiem. Banki udzieliły ich o 52,4% więcej w porównaniu do września 2024 i o 22,2% w porównaniu do sierpnia 2025 r. Wzrost odnotowano również w branży kredytów gotówkowych.
Czego konsumenci mogą się spodziewać w 2026 roku pod kątem kredytów?
Zmiany w kredytach w 2026 roku — co może się wydarzyć?
Dla wielu kredytobiorców już początek 2026 będzie ważnym momentem, gdyż odczują wpływ obniżek stóp procentowych na raty. Efekt zmiany nie jest widoczny od razu, a dopiero po 3 (WIBOR 3M) lub 6 miesiącach (WIBOR 6M), w zależności od rodzaju wskaźnika, na którym opiera się dany kredyt. Czego jeszcze można się spodziewać?
Zmiany stóp procentowych w 2026 roku
Konsumenci oczekują, że w kolejnych miesiącach dojdzie do obniżek stóp procentowych. W listopadzie Narodowy Bank Polski zapowiedział, że w 2026 roku inflacja wyniesie w 2026 roku 1,9–4%, a roczne tempo wzrostu PKB – od 2,7 do 4,6%.
W lipcu 2025 roku Rada Ministrów przyjęła aktualizację Wieloletnich założeń makroekonomicznych na lata 2025-2029. Wynika z nich, że średnioroczna inflacja konsumencka w 2026 roku wyniesie 3,0%. Przy czym cel inflacyjny, czyli poziom, do którego dąży bank centralny, to 2,5% (+/-1 p.p.).
Analitycy mBank Research prognozują, że najpierw dojdzie do dwukrotnych obniżek stóp procentowych po 0,25 p.p., ale później, ze względu na niską inflację, do nawet kilkukrotnych podwyżek. Nie da się jednak z całą pewnością przewidzieć, jak zmieni się sytuacja rynkowa. Jeśli rzeczywiście inflacja spadnie poniżej celu inflacyjnego, prawdopodobne są podwyżki stóp.
Kredyty oparte na wskaźniku POLSTR
Przez dekady podstawowym wskaźnikiem referencyjnym był w Polsce WIBOR. Do końca 2027 roku wszystkie umowy kredytowe oparte na wskaźniku WIBOR zostaną zmienione tak, aby bazowały na POLSTR. Wcześniej planowano wprowadzić inny wskaźnik – WIRON. Dlaczego POLSTR? M.in. dlatego, że bazuje na danych historycznych – transakcjach jednodniowych depozytowych między instytucjami finansowymi. WIBOR opiera się natomiast na deklaracjach banków. Jak twierdzi minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, POLSTR jest bardziej transparentny i przejrzysty.
Nie jest przesądzone, jak potoczą się losy wskaźnika POLSTR, ale prawdopodobnie na rynku zaczną pojawiać się kolejne zobowiązania oparte na tym wskaźniku. Pierwsze wprowadził bank Pekao S.A. Jest to produkt skierowany do segmentu MŚP i korporacji. Opiera się na oprocentowaniu zmiennym POLSTR 1M Stopa Składana. PKO BP poinformował, że prawdopodobnie zobowiązania bazujące na nowym wskaźniku pojawią się w jego ofercie w przyszłym roku.
Nowa ustawa o kredycie konsumenckim
W lipcu 2025 r. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów skierował do konsultacji projekt nowelizacji ustawy o kredycie konsumenckim. Celem wprowadzenia zmian jest wdrożenie dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/2225 i zwiększenie ochrony konsumentów. Nowa wersja ustawy ma wejść w życie w listopadzie 2026 roku.
Ważną zmianą ma być zniesienie limitu 255,5 tys. zł, powyżej którego obecnie nie obowiązują ustawowe zasady wspomnianej ustawy. Wyjątkiem mają pozostać kredyty zabezpieczone na nieruchomości, na cele mieszkaniowe i odwrócony kredyt hipoteczny (którego w Polsce jeszcze nie wprowadził żaden bank).
Po zmianie przepisów każda reklama kredytu konsumenckiego powinna zawierać informację: „Uwaga! Pożyczanie pieniędzy kosztuje”. Nie będzie można umieszczać w nich sformułowań budzących skojarzenia z łatwą dostępnością i niskimi kosztami, np. “pożyczka bez formalności” czy “raty lekkie jak piórko”.
Kolejna zmiana ma dotyczyć ubezpieczeń. Jeśli kredytodawca wymaga od klienta różnego rodzaju polis zabezpieczających, musi umożliwić swobodny wybór produktu o wymaganych parametrach z oferty rynkowej. Konieczne jest tylko spełnienie minimalnych warunków stawianych przez bank. Aktualnie tak to wygląda w przypadku ubezpieczeń nieruchomości.
Ustawa wprowadza również zmiany w zakresie dokumentowania dochodów i kosztów. Oświadczenie o zarobkach i wydatkach może być jedynym wymaganym dokumentem, jeśli kwota kredytu nie przekracza minimalnego wynagrodzenia.
Projekt wzbudza wiele kontrowersji, ale zmiany powinny być wprowadzone do polskiego prawa do 20 listopada 2026 r.
Stała stopa oprocentowania obowiązująca przez co najmniej 5 lat
UOKiK chce wdrożenia jednolitego wzorca umowy dla wszystkich kredytów hipotecznych ze stałym oprocentowaniem. Bank musiałby się nim posługiwać. Jednocześnie stała stopa musiałaby obowiązywać przez co najmniej 5 lat. Inicjatywa została wprowadzona przez prezesa UOKiK w maju, ale w sierpniu zespół programowania prac Rady Ministrów zwrócił projekt ze względu na brak zgody premiera na kontynuację działań. Wprowadzenie zmian miałoby zwiększyć przewidywalność kosztów dla kredytobiorców i ograniczać ryzyko skoków rat, które występuje przy zmiennym oprocentowaniu. Nie wiadomo, czy zmiany wejdą w życie.
Pojawiają się wątpliwości, co do potrzeby wdrażania takich zmian, skoro i tak banki oferują kredyty ze stałym oprocentowaniem na 5 do nawet 10 lat. Istnieje ryzyko, że identyczny wzorzec umowy ograniczałby konkurencyjność.
Źródła:
Autor
Olimpia Siedlaczek
Starszy Ekspert ds. Finansów
Skorzystaj teraz z bezpłatnej pomocy eksperta finansowego, zdalnie lub w oddziale